strona główna
moja biografia
fazy rozwojowe
moje pasje
moja rodzinka
prawdziwy mężczyzna
moja foto galeria
moje linki
kontakt






Wykonanie i obsługa:
© Krzysztof Lutowski, 2005

MOJA BIOGRAFIA




       Byłem w USA 404 dni, czyli ponad rok. Mieszkałem w Chicago. Poza jego północnymi okolicami (Galena, Rockford) nic innego w Stanach nie zwiedziłem. Udało mi się trochę zarobić. Nie wystarczyło na spełnienie najważniejszego wówczas marzenia; budowy własnego domu, ale ośmieliło do rozpoczęcia budowy. Paradoksalnie pomogła mi w tym nieżyczliwość dyrektora cukrowni, który dał mi tylko 2 miesiące bezpłatnego urlopu. Po dwóch miesiącach pobytu w USA miałem wybór; zwolnić się lub wracać. Zostałem na dłużej i dlatego po powrocie byłem bez pracy. Mając czas i trochę twardej gotówki podjąłem dzieło budowy. Dzięki temu, przez kilka miesięcy formalnego bezrobocia nakupiłem materiałów na całą budowę. Okazało się to zbawienne, gdyż parę miesięcy później – wskutek reformy Balcerowicza – zaczęła się galopująca inflacja.
        Już 1 lutego 1988 roku podjąłem pracę w Oddziale Terenowym we Wschowie Wojewódzkiej Stacji Kwarantanny i Ochrony Roślin w Lesznie. Z branżą tą związałem się na dłużej. W trakcie budowy domu, 18 sierpnia 1989 roku urodził nam się drugi syn, Karol Hubert. Miał 2 latka kiedy wprowadziliśmy się na nowy adres, do domu przy ul. Konopnickiej 53. Dom nie był jeszcze w pełni wykończony, ale przynaglała nas chęć zamieszkania tam w chwili kiedy Michał pójdzie do szkoły podstawowej. Zainteresowanie budownictwem trwało w nas jeszcze kilka lat zanim nie pojawiły się inne ważne wątki.
        Zaskoczeniem był dla mnie powrót “Solidarności” w końcówce lat 80. Ponownie zaistniałem w strukturach tego związku, ale już bez entuzjazmu sprzed 10 lat. Z entuzjazmem, z marszu wszedłem za to w przygodę medialną. W 1995 roku przystałem do grupy, która powołała do życia pierwszą we Wschowie gazetę prywatną; “Słowo Ziemi Wschowskiej”. Po kilku miesiącach praktykowania, z wielką nieśmiałością i wyczuciem potrzeby chwili, podjąłem się funkcji naczelnego w tym dwutygodniku. Przetrwałem tam 4 trudne lata (ucząć się i ucząc innych demokracji i odpowiedzialności za słowo), łącząc pracę na pełnym etacie w Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin (nowa nazwa dawnej Stacji Kwarantanny i Ochrony Roślin) z funkcją redaktora. Na początku roku 2000 rozstałem się z redakcją “Słowa Ziemi Wchowskiej” i podjąłem się trudu wydawania nowego tytułu, w którym byłem wydawcą i redaktorem naczelnym. “Ziemię Wschowską”, bo taki był tytuł czasopisma, prowadziłem ponad 4 lata, do chwili wprowadzenia Rzeczpospolitej do Unii Europejskiej.
        Po zaniechaniu pracy w mediach skupiłem się na wcześniejszych swoich zainteresowaniach, głównie na genealogii i esperancie. W tym pierwszym mam już spore sukcesy wspinając się na kolejne gałęzie rodowego drzewa. Jestem członkiem kilku stowarzyszeń, w których – poza wspomnianymi dziedzinami jak genealogia i esperanto – zajmuję się działaniami na rzecz społeczności lokalnej.

<==   Wstecz - Dalej ==>

Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Design by SZABLONY.maniak.pl.